"Był to dla nas dobry trening przed Dakarem, bo przede wszystkim tak podchodziliśmy do Rajdu Maroka. Awaria techniczna wykluczyła nas już na początku z rywalizacji o dobre miejsce w generalce, ale z wyników na odcinkach jestem zadowolony. Ważne byłyo aby poznać samochód, którym będziemy jechali najbliższy rajd Dakar. Teraz jeszcze 3 miesiące ciężkiej pracy, bo przed nami kilka tysięcy kilometrów testów, z czego się ogromnie cieszymy i dwa starty w Pucharze świata cross country" - mówi Kuba Przygoński.